Tornado i banda – konie na patyku

Zazwyczaj nie nadaję imion konikom na patyku lecz tym razem zwyczajnie nie mogłam się oprzeć. W końcu nie chodzi o byle jakiego lecz rączego CZARNEGO rumaka. Imię zaczerpnęłam z filmu Zorro (starsze pokolenie na pewno wiem o kim piszę). Mam nadzieję, że mój czarny koń będzie równie oddany swojemu nowemu właścicielowi jak jego filmowy odpowiednik. Na razie rządzi stadem u mnie w domu. Korzystając z okazji informuję, że to już ostatnie koniki jakie w ogóle wykonałam.

Konie widoczne na zdjęciu zostały wykonane na bazie wełnianej ręcznie robionej skarpety, wykonanej ze 100% wełny w kremowym, szarym, czarnym (wełna typu boucle) i ciemno brązowym kolorze. Zwierzaki mają czarne naszywane oczy i nozdrza oraz miękkie włóczkowe uzdy zrobione z grubszej wełny. Całości dopełniają srebrne dźwięczne dzwonki i wełniane puszyste grzywy. Zwierzaki wypchane są owczym runem.

Konie wykonane są bardzo solidnie i przeznaczone są dla dzieci w wieku 3-6 lat (długość kija 78-81 cm). Koniki Już znalazły swoje domy.

Konik na patyku Lalinda Konik na patyku Lalinda Konik na patyku Lalinda Konik na patyku Lalinda Konik na patyku Lalinda Konik na patyku Lalinda

4 komentarze
1 like
Prev post: Kaya – szmaciany niemowlaczekNext post: Podwodny świat – zestaw w walizeczce

Related posts

Komentarze

  • Krystyna

    15 października 2015 at 21:35
    Reply

    Pani Agnieszko! Trochę szkoda. że już nie będzie więcej koni na patyku. Kojarzą się z dzieciństwem, z małymi chłopcami, z książkami dla dzieci, "Patataj, patataj, pojedziemy w […] WięcejPani Agnieszko! Trochę szkoda. że już nie będzie więcej koni na patyku. Kojarzą się z dzieciństwem, z małymi chłopcami, z książkami dla dzieci, "Patataj, patataj, pojedziemy w cudny kraj.." Mniej

    • Agnieszka
      to Krystyna

      20 października 2015 at 19:51
      Reply

      Ja także żałuję tego rozstania, ale podjęłam prawdziwie "męską" decyzję na temat ilości materiałów do pracy jaką mogę mieć w domu. Niestety do koników kupowałam […] WięcejJa także żałuję tego rozstania, ale podjęłam prawdziwie "męską" decyzję na temat ilości materiałów do pracy jaką mogę mieć w domu. Niestety do koników kupowałam inne runo, grubsze wełny na "skarpetki" i grzywy, patyki - wszystko gabarytowe - a robiłam je tylko od czasu do czasu. Może znajdzie się jakiś następca:))) Mniej

  • Ania

    19 września 2016 at 06:17
    Reply

    Jednego, jednego konia jeszcze poproszę... Piękniejszych nie widzieliśmy!

    • Agnieszka
      to Ania

      27 września 2016 at 12:03
      Reply

      Witam, niestety produkcja koni została definitywnie zakończona. Pozbyłam się już materiałów, które używałam na koniki. Trzeba więc szukać gdzie indziej. Pozdrawiam. Agnieszka

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

O mnie

Witam, mam na imię Agnieszka, z zawodu jestem plastykiem. Mieszkam w Warszawie razem z mężem i synem. Od 2012 roku pełnoetatowo zajmuję się szyciem unikatowych lalek z naturalnych materiałów. Tworzenie zabawek to moja pasja! Zapraszam do oglądania!

Najnowsze wpisy
Archiwa
Najpopularniejsze wpisy