Jedwabne marionetki waldorfskie

Patrzę na zdjęcia i trudno mi uwierzyć, że wykonanie tych marionetek zajęło mi aż tyle czasu. Ile dokładnie? Na pewno dobrych kilkadziesiąt godzin. Tworzyłam je po raz pierwszy, co oznacza konieczność obmyślenia technologii, stworzenia wykrojów. Pracując nad nimi korzystałam z opisów z książki Teatrzyk lalek w przedszkolu waldorfskim napisanej przez Fraya Jaffke. Jednak jak zwykle, czułam potrzebę dokonania pewnych zmian. Każda z nich to uformowana głowa wraz z połową tułowia, usztywnioną u dołu, dzięki czemu marionetka może usiąść w trakcie przedstawienia. Poza tym włosy, rączki, sznurki, no i najbardziej pracochłonna część…. jedwab! Różne rodzaje jedwabiu – sztywne, lejące, w tak wielu odcieniach, które dobierałam do konkretnej postaci oraz całości zestawu. Wbrew zaleceniom z książki, postanowiłam go obrębić. Ręcznie. Czułam się jak szwaczka w bardzo dawnych czasach. I wiecie co? Cieszę się, że na co dzień mogę korzystać z maszyny do szycia!

Większe postacie mają ponad 30 cm wielkości, mniejsze 15-18 cm. Szkoda, że nie zrobiłam filmiku jak się poruszają. Chciałabym kiedyś zobaczyć teatrzyk z ich udziałem.

0 polubień
Prev post: Pacynka – lalka waldorfskaNext post: Kurka złotopiórka i sowa – filcowe zwierzątka do teatrzyku
  • O mnie

    Witam, mam na imię Agnieszka, z zawodu jestem plastykiem. Mieszkam w Warszawie razem z mężem i synem. Od 2012 roku pełnoetatowo zajmuję się szyciem unikatowych lalek z naturalnych materiałów. Tworzenie zabawek to moja pasja! Zapraszam do oglądania!



  • Kategorie



  • Najnowsze wpisy