Są książki, które przeczytałam kilka (lub kilkanaście, tak, tak… nawet kilkanaście) razy w życiu. Do tego zacnego grona należy między innymi seria opisująca losy rudowłosej Ani z Zielonego Wzgórza. Miło mi było usłyszeć, że współczesne dziewczynki także zaczytują się w opowieściach Lucy Maud Montgomery. Z przyjemnością przyjęłam więc zamówienie na lalkę Anię.
Jaka ma być Ania? Nawet nie potrzebuję sprawdzać – w klasycznej dłuższej sukience z kołnierzykiem, koniecznie z praktycznym fartuszkiem, oraz w obowiązkowym słomianym kapeluszu. Myślę, że udało mi się sprostać zadaniu!


Zamiast współczesnych majtek, uszyłam dla niej prawdziwe pantalony.

A na chłodniejsze wypady, dostała wykonaną na szydełku pelerynkę. Jest gotowa do wyruszenia w drogę do swojego nowego domu! Pa Aniu! Na pewno będziesz cudowną przyjaciółką.

