Szmaciane siostry dla Julii i Ady

Wielkimi krokami zbliża się koniec miesiąca, a na mojej stronie brakuje nowych wpisów. Jednak nie znaczy to, że w mojej pracowni nic się nie dzieje. Pracowałam nad siostrami, które ruszą do domu dopiero po skompletowaniu całej obszernej garderoby, którą będę jeszcze uzupełniać na początku lipca. Poznajcie lalki dla Julii oraz Ady.

Praca nad tymi nowymi Lalindami, choć rozciągnięta w czasie była prawdziwą przyjemnością. Lalki miały przypominać prawdziwe siostry i tak rzeczywiście jest – jedna z nich ma jaśniejszy, a druga bardziej opalony odcień skóry, obie mają brązowe (choć w innych odcieniach) oczy. Jednak z drugiej strony czułam też głęboką potrzebę, by nie były one ZBYT do nich podobne. Chciałam by jedna z nich wyglądała na starszą (i jest też ciut wyższa), zaś druga na młodszą, nie szukałam jednak podobnych rysów twarzy. Ciężko to wyjaśnić – taki wewnętrzny podszept intuicji, który zawsze staram się brać pod uwagę, zwłaszcza jeśli wiem dla kogo pracuję.

Lalki dla Julii i Ady powstawały sprawnie. Kolejne postacie, które jak najszybciej chciały wyjść spod igły by pojawić się na tym świecie. Jednak ich garderoba była dla mnie nie lada wyzwaniem. Każda z nich dostanie pięć zestawów ubranek! Po dwa letnie, dwa zimowe (z kurtkami włącznie) oraz piżamki. I jakby tego było mało, z góry wiadomo, że dziewczynki mają się nimi wymieniać. Wierzcie mi, że samo zszywanie ubranek, to już ostatni etap takiej pracy. Projektowanie strojów oraz dobieranie odpowiednich tkanin zajmuje naprawdę sporo czasu. Zwłaszcza jeśli mają pasować lalkom o różnych „typach urody”. Pracę nad ubrankami rozpoczęłam od sukienek.

Lalka dla Julii dostała niebieską sukienkę z pięknej tkaniny zaprojektowanej przez Sarah Jane, druga zaś jest w pięknym kolorze łososiowego różu, który lubi Ada. By uniknąć ewentualnych nieporozumień między rodzeństwem, uszyłam je z tego samego wykroju. Jedną ozdobiłam dodatkową koronką przy rękawkach, zaś drugiej dałam paseczek, by obie były równie ładne. Szczegóły widać na zdjęciu.

Siostrzane lalki nie mają nic przeciwko wymienianiu się strojami. Wychodzą z założenia, że dzięki temu będą miały dwa razy więcej ubrań! Dodam, że do każdej sukienki przewidziane są pasujące skarpetki oraz buty (czego nie widać na zdjęciach). Jak zestaw to zestaw, prawda?

Drugi zestaw letni był obszerniejszy – bluzeczka, spódniczka, kolejne skarpetki i buty plus robiony na drutach sweterek. Jeden z nich jest utrzymany w odcieniach łososiowego różu, drugi błękitach.

Tutaj lalki w swoich strojach.

Pracę nad ubrankami zakończyłam na piżamkach. Lalka dla Ady dostała dwu-, zaś dla Julii jednoczęściowy kombinezon. Wyglądają w nich naprawdę super. Zastanawiałam się nawet czy nie zorganizować nam piżama party, jednak nie wiem, czy miałabym równie fajny strój, hahaha…

Lalki powstały na zamówienie.

33 polubień
Prev post: Szmaciana lalka dla OlgiNext post: Szmaciana lalka dla Liwii

Related posts

O mnie

Witam, mam na imię Agnieszka, z zawodu jestem plastykiem. Mieszkam w Warszawie razem z mężem i synem. Od 2012 roku pełnoetatowo zajmuję się szyciem unikatowych lalek z naturalnych materiałów. Tworzenie zabawek to moja pasja! Zapraszam do oglądania!

Najnowsze wpisy
Archiwa
Najpopularniejsze wpisy