Linda- szmaciana lalka artystyczna

Wydawać by się mogło, że lalki tworzy się przede wszystkim z myślą o dzieciach. Nic bardziej mylnego. Bylibyście zdumieni ile moich prac powstaje dla dorosłych. Czasem w celach terapeutycznych, jednak dużo częściej ponieważ dorosłym także podobają się lalki. Oni nawet bardziej niż dzieci potrafią docenić kunszt wykonania czy wartość artystyczną tych małych szmacianych postaci. Pracę, którą Wam dzisiaj prezentuję, zamówiła dla siebie moja koleżanka po fachu na swoje 60-te urodziny. Obie miałyśmy dużo radości ustalając wszystkie szczegóły, choć oczywiście dostałam też od niej pewną dozę swobody.

Na życzenie koleżanki, przesyłałam jej zdjęcia z postępów w pracy. Pierwsze, które chciała zobaczyć, było jak jej lalka wygląda pod skórą. Zrobiłam więc kilka ujęć po wyrzeźbieniu głowy. I wygląda to następująco:

Głowa po obciągnięciu skórą, wyszyciu oczu, dodaniu włosów wygląda zdecydowanie inaczej, nieprawdaż?

Po wykonaniu samej postaci zaczęła się zabawa z ubrankami. Linda dostała letnią lnianą sukienkę, którą wykonałam z trzech różnych tkanin w turkusowym odcieniu – w jednolitym kolorze u góry, cieńszych paseczków w środku oraz szerszych u dołu. Wszystko w połączeniu z dosyć grubą bawełnianą koronką. Pracując nad nią zapachniało mi morzem i wakacjami:))) Już nie mogę się doczekać kolejnego lata.

Skarpetki i buty pasują zarówno do sukienki jak i spodenek, z kolejnego stroju.

Kolejny zestaw robiłam z myślą o chłodniejszych porach roku. Koszulka i spodenki z łatkami na kolanach, świetnie oddają nastrój zbliżającej się jesieni.

Do tego zestawu pomyślałam o płaszczyku, który koniecznie miał się znaleźć w szafie Lindy. Ubranko powstało z pięknej wełenki w kolorze limonki. Kurteczka ma podszewkę, kieszonki ozdobione skórzaną łatką oraz „futerkowy” kołnierzyk. Jestem przekonana, że spodoba się on mojej koleżance.

Na specjalne życzenie powstał też dłuższy sweterek z kapturem, który pasuje zarówno do sukienki jak i zestawu ze spodniami. Wydziergałam go z wysokiej jakości ręcznie barwionej włóczki. Ma piękny delikatny niebieski odcień, pochodzący od indygo. Choć tak mały, powstawał dobrych kilka godzin.

Zobaczcie kilka więcej zdjęć Lindy (z Lalindy) z jesiennej sesji zdjęciowej.

Linda ma 48 cm wielkości i powstała na zamówienie.

0 komentarze
0 polubień
Prev post: Małe szmaciane laleczkiNext post: Majka w Lalinda SPA

Related posts

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

O mnie

Witam, mam na imię Agnieszka, z zawodu jestem plastykiem. Mieszkam w Warszawie razem z mężem i synem. Od 2012 roku pełnoetatowo zajmuję się szyciem unikatowych lalek z naturalnych materiałów. Tworzenie zabawek to moja pasja! Zapraszam do oglądania!

Najnowsze wpisy
Archiwa
Najpopularniejsze wpisy